Sam Michał nie mógł przyjść do radia, gdyż wyjechał na wakacje.
Agnieszka i Lukasz są wokalistami na płycie.
 
 
[ intro ]    tatataratatamtararatatatamtam ...
PSi  Z całą przyjemnością mam zaszczyt zaprezentować jedną z ciekawszych nowości roku ...

[ On Bogiem jest ]
 
PSi  Jak to się stało, że śpiewacie na chrześcijańskiej kasecie ?

Łukasz    Niespodziewanie !

Agnieszka    Znaliśmy się od dosyć dawna i tak jakoś wyszło ...

Łukasz    Osoba, która zainicjowała powstanie tej kasety, Michał, twórca i tekstów i muzyki, przyszedł do nas i poprosił nas, czy moglibyśmy zaśpiewać ...

PSi  Kim dla was jest Bóg osobiście ?

Łukasz   Największym przyjacielem mojego życia.

Agnieszka   Moim przyjacielem

PSi  Czy możecie powiedzieć, że w Waszym życiu był taki moment i takie wydarzenie, które spowodowało jakiś zwrot ? Czy ta religijność, którą prezentujecie jest dla was czymś naturalnym przez całe życie, czy też wystąpił jakiś moment zwrotny

Agnieszka   Był. W moim życiu to było tak, że Bóg był w naszej rodzinie, ale zawszetak jakby był tylko gościem i to w niedzielę, kiedy byliśmy w kościele a tak naprawdę to nie było widać w naszej rodzinie ani Boga, ani miłości a moim największym przyjacielem wtedy był mój starszy brat Piotrek. Bardzo, bardzo się kochaliśmy. Zawsze byliśmy razem. On był chory na serce i potrzebował bardzo dużo spokoju w domu i wszędzie. Niestety, nasz ojciec był alkoholikiem. Ci, którzy mają kogoś uzależnionego w rodzinie to wiedzą jak to wygląda. Ciągłe awantury, kłótnie i taki nieustający strach, że za chwilę znowu może wrócić ojciec i na nowo zacznie się piekło.  Tak mijały lata, lata praktycznie bez Boga i w nienawiści. W moim sercu wciąż narastała nienawiść, szczególnie do mojego ojca bo uważałam, że to on jest winny wszystkiemu nieszczęści w mojej rodzinie. Jest winny, że wciąż nie ma spokoju w rodzinie i to, że mój brat coraz gorzej się czuł, było z nim coraz gorzej.

Też za to winiłam mojego ojca i naprawdę nienawidziłam go tak jak potrafi nienawidzić małe dziecko i tak mijały całe lata, aż w 92 roku dowiedzieliśmy się, że Piotrek musi mieć przeszczep serca i został
wtedy zabrany bardzo daleko od domu, do szpitala.
To było dla mnie niesamowite przeżycie, straciłam osobę, która była mi najbliższa i która była jakby całym moim życiem. Już nie mogłam z nim cały czas przebywać, cieszyć się jego becnością, być z nim, rozmawiać. Też nie miał kto bronić mnie i mojej mamy przed moim ojcem.

To było straszne. Odwiedzałam Piotrka jak go mogłam najczęściej i widziałam bardzo wielu ludzi, którzy byli chorzy, którzy cierpieli i nie mogłam zrozumieć jak Bóg, który podobno jest miłością może pozwolić na to wszystko, jak może patrzeć na cierpienia mojej rodziny i innych ludzi. To był chyba taki czas kiedy zupełnie przestałam wierzyć
w Boga.  Po prostu przestał dla mnie istnieć. To było w czerwcu. Po paru miesiącach mój brat miał przeszczep serca i chyba nigdy jeszcze tak bardzo się nie cieszyłam, bo wiedziałam, że on wróci do domu, że znowu będziemy razem i wszystko będzie tak jak dawniej, będziemy spędzać tyle czasu ze sobą, będzie po prostu cudownie.
Ale niestety moja radość była zbyt wczesna, były jakieś komplikacje i mój brat umarł.

To było straszne. Straciłam osobę najbliższą mi na świecie, którą najbardziej kochałam. Tak jak wcześniej powiedziałam, on był sensem całego mojego życia. Chciałam zdać na medycynę, bo potrzebował naprawdę dużo opieki i nagle wszystko w jednej sekundzie straciło jakikolwiek sens. Już nie wiedziałam po co mam żyć, jaki jest ten cel dla mnie i byłam bardzo załamana. Chciałam opuścić miejsce, które przypominało mi mojego brata i
te wszystkie rzeczy zostawić za sobą, chciałam gdzieś wyjechać.

Wtedy koleżanka przyniosła mi zaproszenie na obóz chrześcijański.
Nie zastanawiałam się, że pojadę na obóz chrześcijański, jakie tam będą treści przekazywane, ale chciałam po prostu wyjechać daleko od domu.
I pojechałam. Myślałam, że tam będzie mi lepiej, ale było zupełnie inaczej.
Patrzyłam na młodych chłopców w wieku mojego brata. Oni grali w piłkę, bawili się, byli weseli, śmiali się a ja wiedziałam, że mój brat już nigdy nie będzie mógł robić, nie będzie mógł tak żyć, w ogóle nie będzie żył i byłam tak bardzo załamana, że wiedziałam, że jeżeli nie znajdzie się ktoś, kto weźmie ten cały mój ból, to całe moje cierpienie i jakoś mi nie pomoże to stanie się coś złego.

Pamiętam pomyślałam, że może właśnie Jezus może być tą osobą, która mi pomoże w jakiś sposób i pamiętam, że wtedy po raz pierwszy się pomodliłam. Była to cudowna, chociaż bardzo jeszcze nieporadna rozmowa z Bogiem. Przeprosiłam Go wtedy za wszystkie moje grzechy, za to, że byłam cały czas bardzo daleko od Niego i poprosiłam go, żeby pomógł mi. Żeby wszedł do mojego życia, żeby je zmienił. Żeby nadał jemu
na nowo sens. Żeby zabrał to cierpienie, ten ból. No i Jezus to zrobił.

Teraz mogę powiedzieć, że to On jest moim największym przyjacielem.
Wiem, że zawsze z każdym problemem mogę zwrócić się do Niego, że On mi zawsze pomoże. Bóg też nauczył mnie kochać, mimo, że mój tata nadal jest alkoholikiem. Potrafię powiedzieć, że kocham go i wiem, że to nie ze mnie.
Wiem, że to Boża miłość i że to za sprawą właśnie działania Boga.

Bóg czyni wiele cudownych rzeczy, jak nagranie tej kasety, o czym nigdy tak
naprawdę nie marzyłam i teraz jest to realne ...

PSi   Czy ty Łukaszu też notujesz taki zwrot w swoim życiu ?

Łukasz   Poznałem Boga osobiście, a w zasadzie pierwszy raz miałem z nim kontakt,
gdy miałem 7 lat. Będąc na obozie dziecięcym w jednym z przepięknych miast Polski, organizowany przez chrześcijan, którzy postawili sobie za cel pracę z dziećmi. Pracę z tymi młodymi osobami, które w przyszłości będą dorosłe i to one będą mogły mieć wpływ na innych ludzi.

Nie pamiętam dokadnie swego życia wcześnej.
Wiem, że mój tata również pił. Były z tego powodu problemy w naszej rodzinie. Tak się zdarzyło, że prawie w tym samym czasie kiedy ja poznałem Boga, poznał Boga również mój tato i moja mama i teraz naprawdę mogę powiedzieć, że jesteśmy Rodziną i członkiem naszej rodziny jest Jezus Chrystus.

To jest niesamowite, że jest osoba, która nas łączy i która dla nas wszystkich znaczy bardzo dużo. Tak więc, takiego dramatycznego zwrotu w moim życiu nie było, ale był ten zwrot, był taki moment w którym uświadomiłem sobie, że i małe dzieci potrzebują Jezusa.

[ On Bogiem jest ]
 
PSi   Zrobiło się bardzo poważnie, ale myślę, że nie smutno.
         Agnieszko powiedz, jak to się pracuje z samymi facetami ?

Agnieszka  Hehe ... dobrze ! Było bardzo sympatycznie, na początku trochę krępująco
bo nie dość, że po raz pierwszy wełszam do prawdziwego studia i miałam śpiewać coś co miało być na kasecie i później być słuchane przez innych ludzi a tu przyszła jeszcze wielka widownia ...

Łukasz  I to męska !

Agnieszka    ... wszyscy się patrzyli. Pomogo chyba to, że z wieloma osobami znam się już od naprawdę wielu lat. Michał jest moim przyjacielem już naprawdę od wielu lat, Łukasz też ...

Agnieszka   Wydaje mi się, że oni strali się, żeby atmosfera była fajna, przyjazna
i naturalna.
 
PSi   Łukaszu, czy mógłbyś powiedzieć jak powstała ta produkcja.
Tutaj widnieje nazwisko Michała Fijalskiego jako producenta, ale ja osobiście słyszę bardzo Darka Kalińskiego. Tu jest mnóstwo elektroniki różnego rodzaju, przeszkadzajek. Powiedz, jak to się odbywało ?

Łukasz   Całość pracy nad tym materiałem właściwie zajęła nam 2 tygodnie i muzykom, i Agnieszce i mi, cała obróbka i wszystko w sumie bardzo krótko jak na kasetę, z tego co się orientuję. Robiło się to szybko chyba po części ze względów finansowych.
Najpierw została nagrana cała część instrumentalna. Później nagrywane były partie wokalne. Darek Kaliński faktycznie miał wpływ swojej twórczości jego charakterystycznego brzmienia. Odpowiedzialny był za wykorzystanie instrumentów elektronicznych.

Nie tylko jednak miał wpływ na wykorzystanie tych instrumentów.
Również bardzo pomagał w całej organizacji tego nagrania, ponieważ on wcześniej był już w studio i wiedział jak to się robi ...

PSi   Przypomnę tylko słuchaczom, że był tez już w studiu radia Józef ...

  [ z racji promocji swojej kasety Ps 150 - przyp. ]
 
Łukasz  Mi osobiście jego wskazówki bardzo się przydały.

PSi  Michał natomiast jest autorem całości ...

Łukasz  Michał napisał i muzykę i teksty. Dał trzon aranżacji. Mówił w jakim stylu chciałby, żeby to było. W miarę określał jak to ma wyglądać, dobór instrumentów, brzmienia, barwy. Natomiast później na ten ostateczny wygląd miał wpływ Darek.

[ Mój świat ]

Mój świat to Ty , O Panie ...
 

PSi            Agnieszko, czy ty wierzysz tak mocno, jak śpiewasz mocno ?

Agnieszka   Mam nadzieję, bo inaczej to chyba nie było by prawdziwe to co śpiewam. Byłoby obłudne i zakłamane. Ale wierzę, naprawdę wierzę mocno.

PSi   Wspaniały utwór [ Mój świat ], także muzycznie. Powiedz, jakie masz wykształcenie muzyczne ?

Agnieszka   Żadne ! Naprawdę żadne.
Od momentu, kiedy nawróciłam się to zaczęłam spiewać w w kościele, no i tak się zaczęla moja przygoda z muzyką, ze śpiewem.  Na pewno próby dużo mi dały, ale żadnego wykształcenia nie mam. Chciałabym uczyć się śpiewać, ale to dopiero w przyszłości.
 
PSi  A co porabiasz w tej chwili ?

Agnieszka   Teraz studiuję pedagogikę specjalną.

PSi  Jak to pogodzisz ? Będziesz dzeci uczyć śpiewać ?
 
Agnieszka   Też ! Hehe ... Chciałabym w przyszłości pracować w szkole jako
nauczycielka, ale z osobami niepełnosprawnymi albo z trudną młodzieżą.
No i dalej śpiewać, bo to jednak jednak jest niesamowite.

PSi   Obiecujesz, że niedługo coś nowego ?
 
Agnieszka   Hehe ... Bardzo bym chciała, ale ...no obiecuję, OK !

[ trzymamy za słowo - nagrane ! ]

PSi   A ty Łukaszu ?

Łukasz   Ja jestem świeżo upieczonym maturzystą i dostałem się do Akademii Muzycznej
w Warszawie na kierunek, którego nazwa brzmi strasznie - prowadzenie zespołów wokalnych i instrumentalnych. Dyrygowanie zespołami, orkiestrami, chórami.

PSi  Powiedzcie, co was inspiruje muzycznie ?

Agnieszka   Ja słucham popu, czasem cakiem mocnego. Lubię też bluesa, soul, jazz.
Taka mieszanka. Konkretnie - Michael Jackson.

PSi  Michael ... what ???

Agnieszka   Przepraszam, George Michael ! Co ja mówię ... Tony Braxton.

PSI   George Michael Jackson. A ty Łukaszu ?

Łukasz   Tak śmiesznie się składa, bo ja podobnie. Z polskiej muzyki Kayah, ale także właśnie ostatni George Michael.

PSi   Był kiedyś taki zespół Wham !  ?

Łukasz            ... ale to nie bardzo to.

PSi   Nasuwa mi się pytanie w związku z tym, że wasze gusta są takie zbieżne.
          Jak to się stało, że ta płyta jest taką mieszanką ?

Łukasz   Zanim powstała ta kaseta był projekt, aby coś takiego zrobić.
Michał nie wiedział w którym kierunku muzycznie pójść, bo sam ma różne
zainteresowania muzyczne. Nie jest na razie skrystalizowanym twórcą w
jednym określonym gatunku muzycznym. Nie można by nazwać tej kasety kasetą, która mogłaby go określić aż do końca. On poszukiwał swojego stylu i słychać tu jest wyraźnie wielość gatunków muzycznych.

[ Wyzwanie ] post - retro - industrial - core

PSi   Zdradzę, że na końcu występuje tekst wstecz zapraszający do korzystania z
sieci operatorów prawdopodobnie AT&T. Dość nietypowy utwór ...

Oni    Hehe ...

PSi   Szanowni Państwo. Potraktujcie proszę tę kasetę jako poszukiwania twórcze
Michała Fijalskiego. Niektórych ze stylów nawet nie zaprezentujemy.
Jest natomiast kilka utworów, które się naprawdę wyróżniają.

Co było waszą motywacją do nagrania takiej kasety ?

Agnieszka    Ja byłam bardzo zaskoczona, jak Michał zapytał mnie czy chcę śpiewać
na kasecie. Przesłanie tej kasety jest jasne. Tutaj wyraźnie mowa jest o Jezusie i chyba to przynajmniej powinno być celem. Moim celem jest. Tak jak śpiewałam tam w piosence : Mój cel to ... właśnie Jezus, to głoszenie Jego, Ewangelii.

To było niesamowite. Zawsze się gdzieś tam śpiewało gdzieś w kościele, może samemu dla siebie przed lustrem a tu nagle ...
Nawet ngdy nie marzyłam, a tu kaseta, prawdziwe studio, prawdziwe nagrania kaseta się sprzedaje. Już teraz wiem, że nie można bać się marzyć, marzyć dla Boga, bo wiem, że z Jego pomocą mogą zdarzyć się cuda.

Dla mnie cudem jest ta kaseta, to że mogłam tam zaśpiewać, mimo, że nie uważam siebie za jakiś fenomen i uważam, że jest nawet w otoczeniu Michała wielu, którzy mogliby zrobić to lepiej niż ja, a jednak zostałam poproszona i to jest niesamowite.

PSi    Wierzymy, że jest to Boża natchniona decyzja Michała. Z drugiej strony mam pytanie - czy uważacie, że taka muzyka powinna trafiać do szerokiego kręgi słuchaczy ?

Agnieszka    Yhm. Po to właśnie jest przeznaczona. Nie może zamknąć się tylko w kręgu
chrześcijan bo kaseta głosi Jezusa.

Łukasz    To do nich jest, którzy nie poznali jeszcze Jezusa osobiście.

PSi    A czy nie uważacie, że taka formuła bardzo wprost nie odstrasza części
słuchaczy ?

Agnieszka    Na pewno

Łukasz   Tak, myślę, że odstrasza. Ale sam znam ludzi, którzy właśnie szukali
Boga na różne sposoby i znaleźli Go przez słuchanie muzyki i to muzyki,
która mówiła o Nim wprost.  Jednym to będzie pasować, a drugim nie.
Ale ja wierzę, że Bóg może to wykorzystać. Robiliśmy to z Nim, dla Niego
i po części chyba przez Niego.
Chciaż, żeby to miało trafić do jednej osoby, to było warto.
 
PSi    Bardzo fajna, bezkompromisowa postawa z drugiej strony, dlatego, że
faktycznie ograniczacie ilość odbiorców, doświadczenia ewangelizacyjne innych wykonawców, którzy starają się rozszerzać formułę wskazują, że ilość przechodzi natychmiast w jakość i odwrotnie.

[ Halleluja ]

PSi   Co to dla was oznacza - być artystą chrześcijańskim, być artystą
chrześciajninem ?

Agnieszka   Artystą - duże słowo. Ja nie uważam siebie za artystę.
Uważam, że trzeba wierzyć w to co się śpiewa i żyć zgodnie z tym.
Inaczej to jest sztuczne. Jest to po prostu kłamstwo. Robota tylko dla pieniędzy.

Łukasz   Jeśli coś chce się przekazać innym jest łatwiej przekazać, jeśli zna się to z własnego doświadczenia. W moim i Agnieszki życiu możemy się przez to podpisać, że Jezus jest naszym przyjacielem i że nasz cel to właśnie On.
 
PSi   Z drugiej strony jest wielu wykonawców, którzy świetnie wykonują muzykę
religijną, chociaż ich życie pokazuje coś innego ...

Łukasz    Myślę, że należy rozdzielić pojęcie religijności i chrześcijaństwa.
Sam nagrywałem z wieloma chórami utwory o tematyce religijnej i
wykonywali to ludzie, którzy na codzień nie mają nic wspólnego z Bogiem.
Ta osoba, która dla nas znaczy tak wiele, dla nich być może istnieje, a być
może nie. Na ten czas kiedy to wykonywaliśmy oni naprawdę byli w stanie
wczuć się w to co robią, byli w stanie to przeżyć. Dla nich było to w porządku
oni starali się zrobić to jak najlepiej.

Dla nas, którzy żyjemy w troszeczkę inny sposób, mamy inne zasady, cele,
dla nas taka rzecz jest troszeczkę dziwna, dlatego warto czynić ten rozdział
między muzyką religijną i chrześcijańską.

PSi   Co dla was oznacza bycie nie z tego świata, a bycie w tym świecie ?
 
Łukasz   Uważam, że chrześcijanin powinien tworzyć i dla chrześcijan i dla świata.
Jest istotne, aby ludzie, którzy mają jakieś doświadczenia z Bogiem, żeby
pokazali to innym, żeby podzielili się.  Warto też robić to dla chrześcijan by ich budować.

[ Zadzwonił słuchacz Mirek ]

... z wypowiedzi Agnieszki odniosłem wrażenie, że jest przeciwna robieniu czegoś tak dla pieniędzy. Jestem ciekaw, czy muzyk nagrywający tylko muzykę chrześcijańską  jest w stanie finansowo się utrzymać ?
 
Agnieszka   Ja nie uważam, że muzyk nie powinien zarabiać na tym co robi.
 
Łukasz   Chyba nie może to być nadrzędnym celem, bo wtedy staje się to komercja.
 
Agnieszka   Główne cele moim zdaniem powinny być inne.
Dla mnie celem jest Bóg i ja wierzę, że jeżeli ja będę pracować dla Niego to On będzie to jakoś wynagradzać.

PSi   Rozszerzając pytanie słuchacza - czy wzięłabyś udział w nagraniu reklamy ?
 
Agnieszka    Sądzę, że tak, bo nie tylko można świadczyć swoimi słowami, tym co się
śpiewa, ale głównie swoim życiem. Mam nadziejęm, że ludzie, którzy by ze
mną pracowali widzieliby, że moim życiem jest Jezus i że On jest dla mnie
najważniejszy i widzieliby to we mnie. To też jest świetny sposób do
dzielenia się tym co jest dla mnie najważniejsze.

PSi   Czy chcielibyście iść w kierunku grania profesjonalnego, zawodowego ?

Agnieszka   Ja bardzo bym chciała. Chciałabym uczyć się śpiewać, doskonalić,
gdyż Bóg jest godzien, aby robić dla Niego jak najlepiej, a nie ukrywam, że
śpiewanie to jest moja wielka pasja. Bardzo lubię to robić i chce robić to dalej.
 
[ Wykonało się ]

PSi  Jakie plany na przyszłość ?
 
Agnieszka   Na przełomie września, października chcielibyśmy mieć koncerty promocyjne.  To będzie zależało od tego czy ludzie będą nas zapraszać.
Niemniej chcielibyśmy wyjść z tym na żywo do ludzi i pokazać, to co mamy
do pokazania.

PSi    Na koniec życzę wam, by waszym życiu było jak w życiu św. Jana Chrzciciela"Jezus coraz większy, a ja coraz mniejszy " Dziękuję.

Oni   Amen. Dziękujemy

Świadectwa | Historyje | Wywiady | Księga Gości | Linki | E-mail

Copyright © 2001 Pietia